Kategoria: ( kolej) Autor: admin Data: 17 sierpnia 2010
Tegoroczna edycja, podobnie jak poprzednia, będzie trwała dwa dni. W tym roku Parowozjada odbędzie się w Chabówce. Do Skansenu będzie można przyjechać ogólnodostępnymi pociągami retro z Zakopanego i Dobrej k. Limanowej (przez Rabkę Zdrój) oraz planowymi pociągami innych przewoźników z Krakowa.
 Parowóz Ty2 - Parowozjada 2009
W tym roku, podobnie jak w zeszłym, prezentacja parowozów i pociągów historycznych odbędą się w sobotę 28 sierpnia w Skansenie w Chabówce, gdzie każdy parowóz, a później pociąg historyczny indywidualnie przejedzie przez Skansen umożliwiając miłośnikom kolei wykonanie fotografii.
Oprócz pokazu parowozów, w sobotę na terenie Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce odbędą się zawody drużyn parowozowych. W imprezie wezmą udział gościnnie dwa pospieszne parowozy z Parowozowni w Wolsztynie (Pm36-2 oraz Pt47-65). W tym roku zostanie również przygotowany program dla najmłodszych: animacje dla dzieci “Kolejowe odkrycia”. W sobotę w Skansenie odbędą się zawody Strong Man (przeciąganie parowozu), a wieczorem widowisko “Multifonia” na specjalnie zbudowanej na tę okazję scenie.
Do późnych godzin nocnych czynna będzie prezentacja podświetlonych lokomotyw.
Specjalnie na Parowozjadę do Skansenu przyjedzie słowacki Klub Modelarzy Kolejowych i Miłośników Kolei z Komarna, który w zabytkowym wagonie będzie prezentował czynne makiety kolejowe w skali 1:120 (TT).
W niedzielę 29 sierpnia na terenie Skansenu, zostaną zorganizowane przejażdżki w kabinie parowozu oraz drezynami ręcznymi. Wieczorem w Skansenie odbędzie się prezentacja podświetlonych lokomotyw oraz widowisko muzyczne.
Pociągi historyczne z fotostopami kursujące w dniu 29.08.2010 r.
Podobnie jak w zeszłym roku, specjalnie dla miłośników kolei zostaną uruchomione ogólnodostępne, odpłatne pociągi historyczne z fotostopami na trasie przejazdu! Wszystkie zostaną uruchomione na niezelektryfikowanej trasie nr 104 z Chabówki w kierunku Nowego Sącza. Zestawione zostaną składy:
- Ty2-911 + skład wagonów towarowych: kryte typu 401 Ka, węglarki typu 408W lub 412W (lub podobne), wapniarka, platforma typu 412Z, szutrówka typu 52Ws na trasie Chabówka – Mszana Dolna – Rabka Zaryte
- TKt48-191 + skład 2 wagonów typu 43A/101A + wagon towarowy kryty serii Gbs (jako wagon do przewozu przesyłek ekspedycyjnych) na trasie Rabka Zaryte – Limanowa – Chabówka.
Więcej informacji: Parowozjada 2010.
|
Kategoria: ( kolej) Autor: admin Data: 13 stycznia 2010
Czy w tym roku, mimo kryzysu, PKP Cargo zorganizują swoją sztandarową imprezę kolejową pod nazwą Parada Parowozów?
Mimo kryzysu (ale przecież już się ponoć skończył) PKP Cargo najprawdopodobniej zorganizuje w tym roku swoją sztandarową imprezę kolejową pod nazwą Parada Parowozów, która jak co roku, odbyć się ma w Wolsztynie niedaleko Poznania. Na stronie internetowej Parowozowni podano już termin imprezy – ma to być 1 maja 2010 roku. Tu rodzi się pytanie: czy tegoroczna impreza planowana jest jako tylko jednodniowa? Oby ten pesymistyczny scenariusz się nie sprawdził i Parada, zgodnie z tradycją i nadziejami miłośników kolei, odbędzie się jako dwudniowe przedsięwzięcie.
 Parada Parowozów
Poprzednie Parady Parowozów były zawsze dwudniowe. Pierwszy dzień był przygotowany z myślą o szerokiej publiczności: pokazy sprawności drużyn parowozowych, konkursy, festyny itp. a także pokaz Światło Para i Dźwięk oraz oczywiście sama Parada Parowozów, podczas której parowozy prezentowały się publiczności razem i każdy z osobna podczas kilku serii przejazdów przez stację. Drugi dzień był już imprezą dla nieco węższego grona miłośników kolei – przejazdy pociągami retro z fotostopami. Jeśli by tego drugiego dnia miało zabraknąć to byłoby niedobrze.
Warto też wspomnieć tu o samej wolsztyńskiej Parowozowni. Jest to ostatnia czynna parowozownia w Europie obsługująca codzienny ruch pociągów jeżdżących w trakcji parowej na trasie z Wolsztyna do Poznania. Już nigdzie na naszym kontynencie nie zobaczymy rozkładowego, otulonego dymem i parą pociągu wyjeżdżającego ze stacji. Dlatego do Wolsztyna przyjeżdżają turyści nie tylko z Polski, ale także Niemiec, Czech, Węgier, Francji, Wielkiej Brytanii a nawet z Japonii – tylko po to aby zobaczyć autentyczny parowóz pełniący swoją codzienną kolejową służbę.
Jak podaje Wikipedia, pierwsza Parada Parowozów odbyła się w 1993 roku i była raczej nieudaną imprezą. Kolejne przyciągały już coraz większą rzeszę osób chcących zobaczyć ostatnie czynne parowozy. W 2007 roku Parada Parowozów została połączona z setną rocznicą założenia parowozowni i ściągnęła rekordową liczbę odwiedzających – 20 tyś. Obecnie każda z parad ściąga do Wolsztyna tysiące turystów z Polski i ze świata. Celem organizacji parad było zwrócenie uwagi ludzi na te zanikające już symbole techniki, oraz znalezienie osób i firm które mogłyby pomóc w renowacji i remontowaniu zabytkowego taboru. W 2003 roku parowozownię wraz z całym zabytkowym zapleczem przejęła i utrzymuje spółka PKP Cargo S.A. która jest także organizatorem parad.
|
Rekrutacja respondentów to niełatwe zadanie – wymaga wiedzy i doświadczenia. Problemem jest nie tylko zweryfikowanie respondenta, ale niekiedy nawet znalezienie go, w szczególności kiedy mamy zrekrutować np. lekarzy rzadkiej specjalizacji, wysokich urzędników albo kadrę zarządzającą wysokiego szczebla. Wtedy jest problem już z samym dotarciem do takich respondentów. Tylko doświadczeni rekruterzy są w stanie w krótkim czasie znaleźć prawidłowych respondentów na badanie rynku.
Prawdziwą zmorą są tak zwani zawodowi respondenci. Są to ludzie, którzy traktują chodzenie na grupy jako źródło stałego dochodu. Jak powszechnie wiadomo, respondent nie może uczestniczyć w badaniu rynku częściej niż pewien raz określony czas (niekiedy są wyjątki od tej reguły, ale to bardzo rzadka sprawa). Poza tym zachodzi domniemanie, że taki zawodowy respondent jest po prostu kłamcą. Eliminowanie takich nieuczciwych respondentów to ważny element pracy koordynatora realizacji badań, tym bardziej, że nieuczciwość zawodowego respondenta często idzie w parze z nieuczciwością rekrutera. Z takimi ankieterami rozwiązuje się umowę.
Dobrze przeprowadzona rekrutacja na focusy to nie tylko znalezienie respondenta i zaproszenie go na wywiad. To także co najmniej dwuetapowa kontrola spełniania kryteriów. Przed badaniem należy do respondenta zadzwonić i przepytać ponownie z kryteriów rekrutacji. Tuż przed samym wywiadem robi się to ponownie – wszystko po to aby mieć stuprocentową pewność jakości rekrutacji. To bardzo ważne, bo koszt powtórzenia grupy (nie licząc straty czasu) jest kategorycznie zbyt wysoki – a błędy rekrutacji niemal zawsze ujawnią się podczas badania. A ponadto przecież chodzi o otrzymanie rzetelnych i wiarygodnych informacji. Dlatego profesjonalna rekrutacja respondentów jest tak ważna.
Nie każdy nadaje się na rekrutera. To praca wymagająca posiadania określonych cech osobowościowych. Nie dość, że trzeba być dokładnym, sumiennym i terminowym, to na dodatek trzeba umieć docierać do ludzi. Coś jak przedstawiciel handlowy – wyrzucają go drzwiami, to wchodzi oknem. Często musi przełamać opory respondenta, a niekiedy zmagać się np. z sekretarkami broniącymi dostępu do swoich dyrektorów. Aby więc być skutecznym rekruterem trzeba mieć po prostu to coś. I nie jest to coś czego można się nauczyć – z tym się człowiek rodzi i to ma, albo powinien szukać innej pracy. Zaś rolą koordynatora badań czy też kierownika działu realizacji badań jest m.in. zbudowanie zespołu skutecznych i terminowych rekruterów. Dlatego jeśli szukasz firmy, która profesjonalnie zrekrutuje ci respondentów na focusy – powierz to zadanie firmie z możliwie dużym doświadczeniem.
|
Kategoria: ( muzyka) Autor: admin Data: 29 listopada 2009
Każdy śpiewać może, trochę lepiej lub trochę gorzej… Czasami człowiek musi, inaczej się udusi – tak głoszą słowa popularnej piosenki. Prawda to, człowiek bez muzyki żyć nie może i każdy od czasu do czasu musi sobie pośpiewać. Ale żeby móc sobie pośpiewać trzeba znać nie tylko melodię, ale także teksty piosenek, w szczególności gdy tekst utworu jest w języku obcym – wtedy wiadomo, że trudniej jest rozróżnić poszczególne słowa i zrozumieć tekst.
W takich sytuacjach z pomocą przychodzi nam internet, w którym z łatwością odnajdziemy tysiące witryn internetowych zawierających teksty piosenek naszych ulubionych artystów. Będą to zarówno oficjalne strony zespołów, strony fanklubów, strony prowadzone przez niezrzeszonych fanów a także witryny zawierające teksty piosenek wielu wykonawców.
Warto jednak przejrzeć co najmniej kilka stron aby znaleźć taką z poprawnymi tekstami – nieraz miałem okazję trafić na taką witrynę gdzie jej autor zamieszczał teksty spisywane ze słuchu i wszystko wskazywało na to, że jest kompletnie głuchy – pełno błędów rzeczowych i ortograficznych. Ja rozumiem, że artyści posługują się niekiedy dużą dozą abstrakcji, ale teksty piosenek zazwyczaj mają jakiś sens. A te spisane ze słuchu, ze strasznymi błędami po prostu były bez sensu, ale właściciela strony to nie zastanowiło. Widać miał problemy nie tylko ze słuchem.
A więc śpiewajmy ile się da! Nie żałujmy sobie. Nawet jeśli nie jesteśmy wybitnie uzdolnieni na tym polu – wtedy po prostu nie róbmy tego publicznie. Ale na pewno przynajmniej przeczytajmy choć raz tekst piosenki i nie kaleczmy języka, zarówno obcych jak i ojczystego. Choćby tylko tyle (i aż tyle) zróbmy dla muzyki. Do zobaczenia na festiwalu w Opolu! :-)
|
Parowozy to magiczne maszyny. Dla wielu miłośników kolei parowozy są esencją kolejnictwa, wyznacznikiem prawdziwej kolei. Stal, w której spotykają się dwa potężne żywioły – ogień i woda. Te dwa żywioły dają życie parowozowi. Te owiane kłębami dymu i pary stalowe kolosy mają w sobie tak wiele czaru, którego magii, której pozbawione są współczesne elektrowozy i spalinowozy. Parowozy były od początku istnienia kolei żelaznych aż do lat powiedzmy siedemdziesiątych podstawowymi pojazdami trakcyjnymi. Dziś są już tylko historią…
Pierwsze parowozy wyruszyły na żelazne szlaki rzecz jasna na Wyspach Brytyjskich – kolebce kolei żelaznych. Wkrótce dotarły także do Europy kontynentalnej, by w szybkim tempie rozjechać się po wszystkich krajach i zamieszkać tu na stałe, także na terenach polskich znajdujących się podówczas pod zaborami. Sieć kolejowa rozwijała się. Wraz z nią rozwijały się miasta i wsie. Miejscowości które kolej omijała ulegały szybkiej degradacji. Z kolei żyły całe miasteczka a kolejarz to było panisko – świetnie zarabiał, miał niezłą opiekę socjalną i cieszył się uznaniem społecznym – nie to co dziś, niestety.
Jeśli chodzi o ziemie polskie, to koleje najszybciej rozwijały się w zaborze pruskim – tam czyniono najwięcej inwestycji w kolej. Nic dziwnego – bogaty, uprzemysłowiony Śląsk musiał i mógł mieć kolej, więc ją miał. Prusom niewiele ustępowały Austro-Węgry, aczkolwiek biedna rolnicza Galicja była pod tym względem nieco zaniedbana. Na szczęście poza względami ekonomicznymi znaczenie miały tu także względy obronne – w tamtych czasach nie dawało się wygrywać wojen bez dobrze rozwiniętej sieci kolejowej. Najgorzej było w zaborze rosyjskim. Tutaj oprócz polityki rosyjskiej na przeszkodzie stało też łapownictwo i złodziejstwo. Ale mimo to kolej powstała.
Najciekawsze parowozy moim zdaniem to Ty2 – takie oznaczenie na PKP nosiły poniemieckie parowozy wojenne, które u Niemców miały oznaczenie BR52. Mówię o nich, że były to parowozy, które zmieniły oblicze Europy – najpierw ją rujnując a potem odbudowując ze zniszczeń wojennych. Ty2 to lekki parowóz towarowy zbudowany przez nazistów specjalnie na potrzeby wojny z ZSRR. Bardzo prosta, zestandaryzowana konstrukcja, tani w produkcji i eksploatacji, łatwy w naprawach, ocieplony na rosyjskie zimy, zadowalał się nawet byle jakim paliwem, potrafił jeździć po kiepskiej jakości szynach (jak to na wojnie – wysadzane w powietrze i łatane byle szybko). Po prostu były to idealne parowozy na wojnę z Rosją Radziecką. Dzięki tym cechom doskonale sprawdzały się po wojnie w zniszczonej Polsce. Eksploatowane je aż do lat dziewięćdziesiątych, niektóre z nich zachowano do dziś do celów muzealnych. Kilka jest czynnych i obsługują np. pociągi turystyczne w sezonie letnim.
|
Kategoria: ( kolej) Autor: admin Data: 3 sierpnia 2009
Parowozjada to coroczna impreza kolejowa, która zazwyczaj odbywa się w Chabówce i niekiedy także w jednej z sąsiednich miejscowości, np. w Rabce Zaryte albo w Chabówce. Tegoroczna impreza odbędzie się tylko w Chabówce, ale zgodnie z tradycją potrwa dwa dni a Miłośnicy Kolei (zwani w skrócie MiKolami) nie powinni narzekać na brak atrakcji – poza prezentacją parowozów, będzie można przejechać się w kabinie parowozu, odbyć przejażdżkę pociągami retro albo pojeździć drezynami. W programie jest także widowisko muzyczne pt. Kolej na musicale.
 Tak było na Parowozjadzie w 2008 roku w Suchej Beskidzkiej
Z początku nie było pewności czy impreza się odbędzie – kruki na niektórych forach dyskusyjnych krakały czarne scenariusze, że ze względu na kryzys PKP Cargo SA (główny organizator Parowozjady) zrezygnuje z jej organizowania. Na szczęście dla Miłośników Kolei te czarne wróżby spełzły na niczym i Parowozjada 2009 odbędzie się. Chociaż być może faktycznie coś było na rzeczy – kryzys jest faktem (ponoć medialnym tylko, ale jednak) a informacje odnośnie decyzji i programu Parowozjady jakoś nie napływały…
Parowozjada 2009 odbędzie się pod hasłem “Już od pokoleń kochamy kolej”. Do Chabówki będzie można dojechać ogólnodostępnymi pociągami retro z Krakowa Głównego, Zakopanego i Mszany Dolnej. Podczas imprezy zostaną zaprezentowane parowozy Ol12-7, Ty2-911, Ty2-953, TKt48-191, TKh49-1, Pt47-65 (Wolsztyn) i Tr5-65 (Wolsztyn). Odbędą się także zawody sprawnościowe drużyn parowozowych. Ponadto po raz pierwszy zorganizowane zostaną pokazy kulisów pracy warsztatów parowozowych. Będzie możliwość poznania zasady działania podnośnika Teudtloffa, żurawia wodnego, zapadni trakcyjnej, odlewni, kuźni oraz podnośników Kutruffa.
 Piękne krajobrazy galicyjskich kolei ;-)
Specjalnie dla Miłośników Kolei zostaną też zorganizowane przejazdy pociągami retro po niezelektryfikowanych liniach z tzw. fotostopami. Fotostopy to specjalnie wyznaczone miejsca gdzie można wysiąść z pociągu i zająć dobre miejsca do fotografowania. Następnie pociąg cofa się i przejeżdża jeszcze raz tak aby można było zrobić ciekawe zdjęcie pociągu prowadzonego przez dymiący parowóz. Właśnie dlatego wybiera się do tego celu linie niezelektryfikowane, aby zachować maksimum klimatu. Oczywiście miejsca do fotostopów powinny mieć także malowniczy krajobraz a takich na szczęście w Galicji nie brakuje.
A zatem Parowozjada 2009 już wkrótce – do zobaczenia w Chabówce!
|
Study abroad może być ciekawe, albo nudne. Aby mieć pewność, że nie będzie wiało nudą najlepiej jest połączyć samo studiowanie z przygodą, albo pracą. Sytuacją idealną byłoby work and study in Australia.
Australia – wiadomo – przygoda, kangury, aborygeni. Pracę można znaleźć sobie wszędzie. Ale pewną przeszkodą może być zodbycie dla Was visas Australia. Po najmniejszej lini oporu trzeba się zapisać choćby na semestr w collegu. Otrzymuje się wtedy wizę, która pozwala nam na zgodną z prawem pracę dorywczą (nie więcej niż 20 godzin tygodniowo). Przekroczenie tej granicy grozi odebraniem wizy. W czasie wakacji ograniczenie to nie obowiązuje. Można pracować w pełnym wymiarze czasowym. Czas na Australię, tam Was jeszcze nie było!
|
Badanie typu tajemniczy klient jest chyba wszystkim znane – ankieter odwiedza wskazane punkty handlowe i dokonuje “zakupu kontrolowanego”, potem wypełnia ankietę dokonując oceny przebiegu procesu obsługi i sprzedaży – tego typu badanie świadczy masa firm. Ale zawsze jest problem z wiarygodnością badania ponieważ istnieje ryzyko, że ankieter odwali część roboty na kolanie, albo nie oceni obiektywnie.
Tak więc aby badanie tajemniczy klient było wiarygodne warto jest zarejestrować jego przebieg kamerą ukrytą w torbie od laptopa – można nawet użyć mikroskopijnego obektywu, który da się ukryć w guziku kurtki. Nie należy filmować twarzy, można też użyć sprzętu który automatycznie rozpozna twarz i rozmaże ją na nagraniu. Dzięki temu otrzymujemy legalne i wiarygodne badanie.
|
Co poza językiem, może Ci dać nauka za granicą? Wszędzie poznaje się znajomych, ludzi, z którymi się żyje, uczy, robi zakupy, wychodzi do klubów, ale patrząc z perspektywy kilku lat znajomości poznane podczas nauki za granicą trwają do dziś. Oczywiście po części dzięki internetowi, komunikatorom, kamerkom itp. Z drugiej strony z ludźmi, których poznaliśmy np. w podstawówce w większości nie ma o czym rozmawiać. I tu już nie chodzi o temat, który zawsze się znajdzie, tylko o jakąś blokadę. Oni jakby dają ci do zrozumienia, że nie chcą żadnego kontaktu ponad powierzchowne: „cześć”, „jak tam?”. A na portalach społecznościowych można przeczytać, że mają 500 znajomych. Ludzie, z którymi uczyło się za granicą, jeśli nie chce im się więcej z tobą gadać, to ci to powiedzą prosto w twarz. Tak to jakoś jest, że więcej szczerych ludzi można poznać za granicą. Wierzę, że dzięki temu, że dziś wielu młodych ludzi uczy się za granicą, moje dzieci będą żyły w mniej zakłamanym kraju.
|
Chrapanie to rzecz denerwująca, uciążliwa i nie zdrowa. Chrapanie może powodować rozpady związków, awantury domowe z rękoczynami włącznie i inne perturbacje. Chrapiący często nie zdaje sobie sprawy z tego, że chrapie – śpi w najlepsze bo jemu chrapanie nie przeszkadza.
Ale chrapanie może być też objawem poważnych problemów zdrowotnych, np. bezdech senny, który może być nawet śmiertelnym zagrożeniem. Lepiej zbadać to swoje chrapanie i iść do lekarza…
|
|
|
|